Badania pokazują, że multitasking, a konkretniej przełączanie się między czynnościami, drastycznie obniża naszą wydajność, dokładność i pogarsza nastrój. Kiedy próbujemy robić jednocześnie dwie czynności, które wymagają naszej uwagi, trudno jest wykonywać dobrze którąkolwiek z nich. Nie ma znaczenia, czy trzymamy telefon w dłoni [podczas jazdy samochodem] czy nie. Korzystanie z zestawu głośnomówiącego do rozmów czy dyktowanie wiadomości również pochłania naszą uwagę. Kiedy podejmujesz się jakiegoś zadania twoja uwaga kalibruje proces przetwarzania informacji pod to konkretne zadanie. To oznacza, że każda aktywność mózgowa dostosowuje się do wykonania tego zadania i osiągnięcia zamierzonego celu.
Aby lepiej uzmysłowić sobie, jak bardzo wyczerpuje to twoje zasoby poznawcze, wyobraź sobie, że masz tylko jeden pokój. Za każdym razem, gdy chcesz w nim coś zrobić, musisz całkowicie go przemeblować. Chcesz iść spać? Umieszczasz w nim łóżko i stolik nocny. Chcesz urządzić przyjęcie? Wynosisz łóżko i ustawiasz kanapy i stół. Masz ochotę coś upiec? Znowu wynosisz wszystko i taszczysz do pokoju piekarnik, blat kuchenny i przybory do gotowania. Czujesz się wyczerpany od samego czytania. Właśnie! Równie męczące dla twojego układu poznawczego jest ciągłe przełączanie się między zadaniami.
Jakie rozwiązanie? Jednym jest oczywiście rozpoczęcie treningu uważności, który pomoże ci, kiedy wędrowanie umysłu zacznie rodzić problemy. Ale oprócz tego: kiedy tylko możesz, wykonuj jedno zadanie na raz. Wybij sobie z głowy, że multitasking jest skuteczny. A kiedy przełączanie się między zadaniami jest nieuniknione pogódź się z faktem, że będziesz wolniejszy. Daj sobie czas na przetworzenie wszystkich informacji z poprzedniego zadania, a następnie przenieś całą uwagę na kolejne.
Amishi P. Jha, Wyostrzony umysł, 2024
