Przecież oddech jest zawsze z nami, tuż pod naszym nosem. Zdawałoby się, że moglibyśmy choćby przez zwykły przypadek odkryć kiedyś jego użyteczność. Aby kształcić uważność przy pomocy oddechu, wystarczy dostroić się do odczucia, jakie wraz z nim powstaje. Do odczucia oddechu wchodzącego w ciało i oddechu wychodzącego z ciała. Po prostu odczuwaj oddech. Oddychaj i wiedz, że oddychasz. Nie znaczy to, że masz oddychać głęboko albo na siłę próbować odczuwać coś szczególnego albo zastanawiać się, czy robisz to dobrze.
Nie znaczy to również, że masz myśleć o swoim oddechu. Chodzi jedynie o jasną świadomość wchodzącego i wychodzącego oddechu.
To nie musi trwać długo. Powrót do obecnej chwili za pomocą oddechu nie wymaga czasu, a jedynie zmiany w ukierunkowaniu uwagi.
Pozostań z jednym pełnym wdechem i jednym pełnym wydechem, utrzymując umysł otwarty i wolny dla właśnie tej chwili, właśnie tego oddechu. Porzuć wszelką myśl, że masz coś osiągnąć albo że coś ma się zdarzyć. Jedynie wracaj do oddechu, gdy umysł wędruje, łącząc chwile uważności razem, oddech za oddechem.
Jon Kabat - Zin, Gdziekolwiek jesteś, bądź. Przewodnik uważnego życia, 2025
