Dlatego, że musimy być w stanie zwrócić się ku swojemu cierpieniu, uznać, że cierpimy oraz "być" z własnym bólem wystarczająco długo, aby zareagować z troską i życzliwością.
Choć może się wydawać, że doznawanie cierpienia jest oczywiste, to jednak wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, ile bólu doświadcza, zwłaszcza gdy ów ból wynika z samokrytycyzmu. Czasami też ludzie w obliczu życiowych wyzwań do tego stopnia przechodzą w tryb rozwiązywania problemów, że nie zatrzymują się, aby rozważyć, jak trudna jest dana chwila. Uważność przeciwdziała skłonności do unikania bolesnych myśli i trudnych uczuć, pozwalając nam zmierzyć się z prawdą własnego doświadczenia nawet wtedy, gdy jest nieprzyjemnie. Jednocześnie chroni nas przed zaabsorbowaniem negatywnymi myślami i trudnymi uczuciami oraz przez nadmierną identyfikacją z nimi, a także nie pozwala na to, byśmy dali się ponieść awersyjnym reakcjom. Ruminowanie, czy też rozpamiętywanie, zawęża pole naszej uwagi oraz wyolbrzymia nasze doświadczenie. Kiedy obserwujemy nasz ból z uważnością, możemy uznać własne cierpienie bez wyolbrzymiania go, z bardziej obiektywnej perspektywy. Musimy być obecni umysłem, żeby zareagować w nowy sposób - bez osądzania siebie.
Kristin Neff, Christopher Germer, Samowspółczucie, 2024
