"Schematy myślowe są takim naszym systemem operacyjnym. Przez pojęcie schematów myślowych rozumiemy głęboko zakorzenione przekonania o naszej wartości oraz naszym stosunku do innych ludzi. Gdy dziecko czuje się przez swoich rodziców kochane i akceptowane, wykształcają się w nim takie schematy myślowe, jak: „Jestem mile widziany”, „Będę kochany”, „Jestem ważny”, które wzmacniają jego Dziecko Słońca. Z kolei gdy rodzice są raczej zimni i zdystansowani, w dziecku mogą pojawić takie schematy myślowe, jak: „Nie jestem mile widziany”, „Jestem ciężarem”, „Nic nie potrafię”, które naznaczają jego Dziecko Cienia. Schematy myślowe powstają wprawdzie w dzieciństwie, ale głęboko zakorzeniają się w nieświadomości i zostają przejęte w dorosłości jako nasz wzorzec psychiczny. Mają istotny wpływ na postrzeganie, emocje, myśli i zachowanie.
Głęboko zakorzenione i nieświadome schematy myślowe stanowią filtr w procesie postrzegania, są okularami, przez które oglądamy rzeczywistość. Postrzeganie sytuacji w określony sposób wpływa na formowanie się uczuć, myśli i zachowań. Dzieje się też odwrotnie – uczucia i myśli oddziałują na nasze postrzeganie. Może się zdarzyć, że człowiek, którego postrzegam jako osobę wyniosłą, wzbudza we mnie poczucie niższości. Ale kiedy mam dobry dzień, czuję się silna i spełniona, być może tego samego człowieka uznam za równego sobie lub nawet gorszego ode mnie.
Im bardziej jesteśmy świadomi tych mechanizmów i związków, tym łatwiej możemy zmienić nasz punkt widzenia na różne sprawy, uczucia i ostatecznie też zachowania. Do tego potrzebny jest jednak wewnętrzny dystans wobec dręczących nas trudności. Póki w pełni identyfikujemy się z problemem – przez negatywne schematy myślowe, uczucia i myśli, które go powodują – dopóty problem ten będzie dla nas głęboko rzeczywisty i nie zdołamy się od niego uwolnić.
Poniższy przykład dobrze nam to wyjaśni: Michael zawsze dostaje ataku wściekłości, gdy jego partnerka Sabina zapomina o ważnej dla niego sprawie. Ostatnio podczas zakupów zapomniała o ulubionej kiełbasie Michaela, co doprowadziło go do wybuchu złości. Kobieta poczuła się tak, jakby dostała obuchem w głowę, a po prostu zapomniała kupić kiełbasę. I tyle. Dla Michaela był to jednak koniec świata. Co się właściwie stało?
Kłótnia o kiełbasę nie jest jedynym konfliktem tego rodzaju w ich związku. Partnerzy kłócą się nieustannie o drobiazgi, ponieważ nie są świadomi, o co im naprawdę chodzi. Ich zachowaniem kierują ich wewnętrzne dzieci. A te są bardzo wrażliwe na krytykę, ponieważ w dzieciństwie ani rodzice Michaela, ani Sabiny nie potrafili właściwie krytykować swoich dzieci. Ataki wściekłości partnera także w Sabinie wyzwalają emocje z dzieciństwa. Czuje się wówczas mała i bezwartościowa, na co reaguje urazą i obrażaniem się. Czasami nawet oboje myślą, że byłoby lepiej, gdyby się rozstali, ponieważ tak często sprzeczają się z powodu drobnostek, a przy tym bardzo się ranią. Gdyby umieli wejrzeć w tęsknoty i zranienia swojego wewnętrznego dziecka, mogliby o nich porozmawiać zamiast kłócić się o zapomniane zakupy albo przesadnie wrażliwie reagować na krytykę. Na pewno rozumieliby się o wiele lepiej i zbliżyli się do siebie, zamiast się nawzajem atakować.
Gdy Michael i Sabina identyfikują się ze swoimi Dziećmi Cienia i zaczynają kłótnię, kierują się głównie swoimi uczuciami. Powstają one w ułamku sekundy w zderzeniu ze schematami myślowymi, które wywierają wpływ na ich postrzeganie, a więc na interpretację rzeczywistości. Kiedy Sabina zapomina o kupieniu kiełbasy dla Michaela, Dziecko Cienia Michaela na podstawie tkwiących w nim schematów myślowych: „Nic mi się nie należy”, „Nie jestem ważny”, interpretuje sytuację następująco: „Sabina nie kocha mnie wystarczająco mocno i nie traktuje poważnie moich potrzeb”. Właśnie w taki sposób Michael patrzy na to wydarzenie, co błyskawicznie wywołuje w nim poczucie zniewagi, a to z kolei powoduje wybuch złości, który jest przyczynkiem do kłótni. Tego łańcuszka: schemat myślowy – interpretacja rzeczywistości – emocja – zachowanie, Michael nie jest świadomy. Na poziomie świadomym odczuwa złość, natomiast jej głęboko ukryty wyzwalacz pozostaje nieuświadomiony. Michael nic nie wie o swoich schematach myślowych, nie ma też pojęcia, że jego złość bierze się z poczucia zniewagi. I dokładnie w tym tkwi szkopuł: sytuacje i kontakty z innymi mogą błyskawicznie wyzwolić w nas uczucia, które nas niejako podbijają, a następnie zaczynają kierować naszymi myślami i zachowaniem. Może to być złość, smutek, samotność, strach, zazdrość, ale także radość, szczęście i miłość. Również brak uczuć, wszechogarniające poczucie wewnętrznej pustki, które występuje w określonych sytuacjach, może być pokłosiem tego mechanizmu. To jednak głównie negatywne emocje, jak złość, strach, smutek czy zazdrość, bywają bardzo obciążające dla nas samych i w naszych relacjach z innymi."
Stefanie Stahl, Odkryj swoje wewnętrzne dziecko
